Prezent dla dziecka
czwartek, Luty 17th, 2011Nie do przecenienia. Dzięki nim dzieci czują się kochane i dopieszczone. Podarunek to nie tylko przedmiot, to również ważny gest, który świadczy o bliskości. Towarzyszą mu zwykle uśmiech, cieple spojrzenie, przytulenie – właśnie te zachowania pozwalają nam budować i zacieśniać więzi. Forma, w jakiej wręczamy niespodziankę, jest ważniejsza od przedmiotu. Prezent to też pewien przekjiz i komunikat dla dziecka: „Jesteś dla mnie ważny, myślę o tobie, pamiętam o twoich potrzebach”. Dziecko uczy się w ten sposób od wzajemniania uczuć; przyjdzie czas gdy ono samo zacznie obdarowywać innych. Bo prawdziwa wartość prezentu nie wynika z jego rozmiaru, ceny. To po prostu sposób okazywania miłości.

Coraz częściej rodzice kładą nacisk na prezenty, które rozwijają umiejętności intelektualne ich pociech – to ważne. Kupujmy puzzle, memo lub inne zabawki edukacyjne, ale dbajmy o różnorodność podarków. Nie sadzamy malucha przy stoliku i nie przyzwyczajamy do tego. że grzecznie się bawi w jednym miejscu, np. przekładając klocki. Zabawki mają pobudzać różne zmysły, pomagać dziecku poznawać świat. Gdy stają się dobrymi przyjaciółmi lub nadają do całowania, przytulania (np. miś, szmaciana lalka), umożliwiają nawet rozładowanie negatywnych emocji.
Warto kupować zabawki, które wspierają kreatywne myślenie. Pozwalają maluchowi bawić się w teatrzyk, wizytę u doktora, w sklep, dom. Ale ważne są i takie, które rozwijają dziecko ruchowo, zachęcają do biegania i skakania (piłka, skakanka, puzzle z pianki do gry w klasy, guma). Kluczem jest wszechstronność, nie edukacja. W moim domu hitem był kartonowy domek dla lalek, który trzeba było samemu złożyć i pomalować. Cala rodzina przy nim pracowała, a potem wszyscy razem się bawili.
To ważne, by zabawki były dostosowane do umiejętności i wieku dziecka. Fajnie, by rodzic pokazał, jak można się nią bawić. Dzięki temu maluch nauczy się czegoś nowego, a nie zniechęci przy pierwszej próbie.

Odradzam kupowanie ubrań (chyba że dziecko ma jakiegoś ulubionego bohatera z bajki wyjmując z pudełka jego strój, będzie szczęśliwe, bo przedszkolaki lubią przebieranki). Dlaczego? Zwykle kupujemy takie ubrania, w których chcielibyśmy my oglądać dziecko, a nie takie, które ono samo chciałoby włożyć. Co zresztą w przypadku kilkulatka mogłoby się okazać dość ryzykowne.
Radziłabym poobserwować dziecko. Popatrzeć, co budzi jego zachwyt, gdy jesteście w sklepie. Posłuchać, o czym najczęściej opowiada. Starsze dzieci mają swoje zainteresowania: coś zbierają, o czymś lubią czytać.





